6.
Inspektor Poczwarka maszerował tam i z powrotem po biurze, rytmicznie odmierzając kroki. Intensywnie myślał.
- Aspirancie Dzięcioł – powiedział, zatrzymując się przy biurku. – Na pewno nie ściągniemy nikogo z urlopu?
- Nie ma szans, szefie – westchnął zapytany. – W ogóle nie odbierają telefonów, cwaniaki.
Poczwarka zasiadł za biurkiem.
- Trudno. Jest i tak znacznie lepiej, niż myślałem. Góra zgodziła się zapewnić nam wsparcie. Kilku chłopaków z antyterrorystów miało brać udział w kręceniu jakiegoś serialu, ale przełożyli zdjęcia, więc będą wolni…
- Priorytety – westchnął z goryczą aspirant Dzięcioł. Traktowanie specjalnej jednostki do spraw walki z przestępczością mitologiczną i legendarną naprawdę wołało o pomstę do nieba.
- Co poradzimy. W każdym razie, będziemy ich mieli. A jeśli wystarczy paliwa, to nawet wsparcie śmigłowca mamy obiecane.
Dzięcioł zaniemówił.
- Jak w filmach… - wykrztusił wreszcie.
Zapowiadała się naprawdę spektakularna akcja. Taka, o której piszą gazety, o której opowiada się z dumą wnukom na emeryturze. Która pozwala przypomnieć sobie smak adrenaliny i osładza długie tygodnie spędzone na wertowaniu w tę i nazad całych stert dokumentacji.
Inspektor Poczwarka włączył mapę na komputerze. Gestem przywołał podwładnego.
- Tutaj zakwitną najdorodniejsze kwiaty – wskazał kursorem. – I to właśnie my będziemy je osłaniać. Leśny dwór nie ma wystarczająco dużo straszydeł, żeby przepłoszyć wszystkich śmiałków, a wiadomo, że nie można pozwolić na zerwanie zbyt wielu kwiatów paproci jednej nocy. Aspirancie, dlaczego?
Była to oczywiście elementarna wiedza, wpajana członkom specjalnej jednostki już na pierwszych szkoleniach.
- Ponieważ zbyt wiele spełnionych życzeń naraz prowadzi do inflacji cudowności – wyrecytował. – A co gorsza, prawo równowagi wymaga, aby na świat spłynęła odpowiednia ilość pecha.
- Dokładnie tak. Musimy więc dołożyć starań, aby kwiat spokojnie przekwitł. O świcie będzie po sprawie. Ale, zważywszy, co dzieje się w mediach, może to być gorąca noc…
Jak nigdy, Noc Kupały wywoływała bowiem silne emocje. Opowiadano o niej w telewizji, a Dzięcioł, bardziej oblatany w tych nowoczesnych zabawkach, zauważył, że ludzie zbierają się na Facebooku na nocne wyprawy. Po spełnienie marzeń z pewnością wyruszy prawdziwa armia. A wszystko to już za kilka dni. Magiczna noc nadciągała wielkimi krokami.
© 2012 – KwiatPaproci.pl